Angielski dla dzieci

Angielski dla przedszkolaka: 5-7 minut dziennie z rodzicem

Jak uczyć angielskiego dziecko w wieku 3-6 lat: krótkie codzienne sesje z rodzicem, pojedyncze słowa, ruch i zabawa. Gotowy schemat na 5-7 minut.

Spis treści

  1. Od czego zacząć z przedszkolakiem
  2. Dlaczego 5-7 minut, a nie godzina
  3. Osłuchanie i pokazywanie: zanim dziecko zacznie mówić
  4. Ruch i zabawa: angielski całym ciałem
  5. Od słowa do prośby: pierwsze mówienie
  6. Gotowy schemat sesji na 5-7 minut
  7. Rola rodzica: obok, nie nad dzieckiem
  8. Jak to zrobić z lekcjami TalkLoop

Od czego zacząć z przedszkolakiem

Przedszkolak uczy się angielskiego najlepiej przez zabawę, ruch i powtarzanie tych samych prostych rzeczy, a nie przez zeszyt i tłumaczenie. Wystarczy jedna krótka sesja dziennie, około 5-7 minut, z Tobą obok. Nie musisz znać angielskiego perfekcyjnie, wystarczy kilka prostych słów i chęć zabawy.

W tym wieku celem nie jest gramatyka ani pełne zdania. Chodzi o to, żeby dziecko oswoiło brzmienie języka, rozumiało proste polecenia i z czasem samo powiedziało pojedyncze słowo. Na początek wybierz jeden temat na kilka dni, na przykład kolory albo zwierzęta, i trzymaj się go.

Dobrze jest wybierać tematy z życia dziecka: zabawki, jedzenie, zwierzęta, ubrania, rodzina. Dziecko chętniej powtarza słowa, które widzi codziennie, bo ma ich okazję użyć. Lista przypadkowych słówek się nie sprawdza, bo nie ma w niej żadnej historii, do której można się odwołać.

Dlaczego 5-7 minut, a nie godzina

Mały człowiek szybko się rozprasza, więc krótka sesja kończy się, zanim pojawi się znudzenie. Dziecko, które wychodzi z zabawy z poczuciem „jeszcze chcę”, wróci do niej jutro bez namawiania. To ważniejsze niż długość pojedynczego spotkania.

Lepiej codziennie pięć minut niż raz w tygodniu pół godziny. Stała pora pomaga: po śniadaniu, przed kąpielą albo w drodze z przedszkola. Gdy dziecko jest zmęczone lub marudne, odpuść ten dzień bez wyrzutów. Jeden pominięty dzień nic nie psuje, a zmuszanie szybko zniechęca.

Dobrze działa mały rytuał na początek, na przykład ta sama piosenka powitalna albo ulubiony pluszak, który „mówi po angielsku”. Dziecko od razu wie, że zaczyna się angielska zabawa, i łatwiej mu się skupić. Po tygodniu rytuał staje się nawykiem i nie wymaga namawiania.

Osłuchanie i pokazywanie: zanim dziecko zacznie mówić

Pierwszy etap to słuchanie i reagowanie. Pokazujesz przedmiot lub obrazek, mówisz słowo na głos, a dziecko wskazuje, dotyka albo przynosi to, o co prosisz. Nie wymagaj jeszcze powtarzania. Wiele dzieci przez dłuższy czas tylko słucha i rozumie, a mówić zaczyna dopiero później. To normalne i nie jest powodem do niepokoju.

Mów wyraźnie i powoli, a to samo słowo powtórz kilka razy w różnych sytuacjach. Pytanie „co to jest po angielsku?” stawia dziecko pod ścianą. Zamiast tego mów po prostu „Look, a ball!” i turlaj piłkę. Dziecko wyłapie znaczenie z kontekstu.

Słowa warto łączyć z prawdziwymi rzeczami: zamiast kartki z obrazkiem pokaż prawdziwe jabłko, prawdziwą piłkę, własne buty. Gdy dziecko słyszy „shoes” w chwili, kiedy je zakłada, zapamiętuje słowo razem z sytuacją. Wystarczą trzy nowe słowa na sesję, a przy trudniejszym dniu nawet jedno.

  • Look, a ball!

    Patrz, piłka!

  • Touch the blue ball!

    Dotknij niebieskiej piłki!

  • Where's the cat?

    Gdzie jest kotek?

  • Good job!

    Dobra robota!

Ruch i zabawa: angielski całym ciałem

Małe dzieci uczą się, gdy się ruszają. Prosta zasada: mówisz polecenie po angielsku, a dziecko je wykonuje. Skacze, klaszcze, przysiada, szuka czegoś w pokoju. Taki sposób, w którym słowu towarzyszy ruch, nazywa się Total Physical Response. Według TeachingEnglish British Council opiera się on na tym, jak dzieci uczą się języka ojczystego: rodzic mówi polecenie, a dziecko odpowiada ruchem. Ta strona opisuje metodę jako bardzo skuteczną z małymi uczniami i łatwą do zapamiętania. Dziecko nie musi nic mówić, a mimo to uczy się rozumieć.

British Council na stronie dla rodziców LearnEnglish Kids opisuje piosenki z ruchem jako świetny sposób nauki: zaangażowanie w piosenkę pomaga dziecku zrozumieć znaczenie słów i zdań, które śpiewa. Możesz zacząć od jednej krótkiej piosenki z gestami i powtarzać ją codziennie przez tydzień.

Dobrym pomysłem jest zabawa w „Simon says”, czyli „Szymon mówi”: wykonujesz polecenie tylko wtedy, gdy zaczyna się od „Simon says”. Dla przedszkolaka można ją uprościć: dawaj same polecenia i wykonujcie je razem. Zamiana ról, w której to dziecko mówi, co masz zrobić, bardzo je cieszy i zachęca do mówienia.

  • Jump!

    Skacz!

  • Clap your hands!

    Klaśnij w dłonie!

  • Stand up. Sit down.

    Wstań. Usiądź.

  • Touch something red!

    Dotknij czegoś czerwonego!

Od słowa do prośby: pierwsze mówienie

Gdy dziecko rozumie słowo, zaproś je do powiedzenia go. Najlepiej w prawdziwej sytuacji, bo wtedy ma po co mówić. Przy podwieczorku pokaż jabłko i zapytaj „Apple?”. Gdy dziecko powie „apple”, daj mu je od razu. Słowo przestaje być ćwiczeniem, a staje się narzędziem.

Nagradzaj próbę, nie poprawność. Jeśli wymowa jest dziwna, nie poprawiaj, tylko powtórz poprawnie w swojej odpowiedzi: dziecko mówi „aple”, a Ty „Yes, an apple! Here you are.”. Kiedy będzie gotowe, przejdzie do prostej prośby z „please”, na przykład „A red car, please!”.

Dobrym momentem na zabawę w prośby jest bawienie się klockami lub autkami. Ty masz wszystkie, a dziecko musi poprosić o każdy po angielsku, choćby jednym słowem. Przyjmuj każde słowo jako prośbę i dawaj klocek natychmiast. Dziecko szybko zauważa, że angielskie słowo działa.

  • Apple, please!

    Poproszę jabłko!

  • A red car, please!

    Poproszę czerwone autko!

  • What's this?

    Co to jest?

  • It's a dog.

    To jest pies.

Gotowy schemat sesji na 5-7 minut

Dobra sesja ma stały układ, bo przewidywalność uspokaja małe dziecko. Poniżej schemat, który możesz powtarzać codziennie, zmieniając tylko temat. Zegarka nie musisz pilnować: gdy dziecko traci zainteresowanie, kończ zabawę, nawet jeśli nie zrobiliście wszystkiego.

  • →Przywitanie (30 sekund): „Hello!” i „How are you?”, zawsze tak samo, żeby dziecko wiedziało, że zaczyna się angielska zabawa.
  • →Nowe słowa (2 minuty): trzy obrazki lub przedmioty, każde nazwane na głos kilka razy.
  • →Dotknij i znajdź (2 minuty): „Touch the cat!”, „Where's the dog?”. Dziecko wskazuje, Ty chwalisz.
  • →Przerwa ruchowa (1 minuta): skok, klaśnięcie, kilka przysiadów po angielsku.
  • →Powiedz lub poproś (1 minuta): dziecko mówi słowo albo prosi o coś, na przykład o ulubioną zabawkę.
  • →Pożegnanie: „Bye-bye! Good job!”

Rola rodzica: obok, nie nad dzieckiem

Twoja rola to obecność, nie egzamin. Siedzisz obok, uśmiechasz się, chwalisz za próbę i bawisz się razem z dzieckiem. Nie musisz mówić po angielsku bezbłędnie. Jeśli czegoś nie wiesz, powiedz po polsku i dodaj słowo po angielsku, albo sprawdź je razem z dzieckiem.

Unikaj pytań w stylu „no powiedz coś po angielsku cioci”. Dziecko, które ma występować na zawołanie, często zamyka się w sobie. Zamiast tego zostaw mu przestrzeń: gdy będzie chciało coś pokazać, samo to zrobi. Pochwała „Fajnie, że spróbowałeś” działa lepiej niż ocena, czy wymowa była dobra.

Zadbaj też o własny spokój. Jeśli dziecko pomyli słowo albo zapomni to, co wczoraj znało, nie traktuj tego jako porażki. Małe dzieci zapominają i wracają do słów wiele razy, zanim wejdą na stałe do ich zasobu. Cierpliwość rodzica jest tu ważniejsza niż jakakolwiek metoda.

Jak to zrobić z lekcjami TalkLoop

Jeśli wolisz gotowy przebieg, lekcje dla dzieci w TalkLoop prowadzi Lea albo Leo. Jedna część trwa około 5-7 minut i działa w przeglądarce na telefonie lub tablecie, bez instalowania aplikacji. Dziecko nie musi umieć czytać: wszystko prowadzi głos i obraz. Najpierw poznaje słowo, potem dotyka obrazka, mówi do mikrofonu i prosi o coś, a w połowie jest przerwa ruchowa.

Gwiazdki dziecko dostaje za próbę mówienia, nie za bezbłędność. Przy młodszych dzieciach rozpoznawanie mowy bywa słabsze, wtedy próba po prostu nie jest oceniana, bez żadnej kary. Wszystkie lekcje są bezpłatne i można zacząć bez konta. Przedszkolak ćwiczy z Tobą obok, jedna część dziennie.

FAQ

Od kiedy uczyć przedszkolaka angielskiego?

Można zacząć już w wieku 3 lat, jeśli forma jest zabawą: piosenka, ruch, nazywanie obrazków. Dziecko nie musi jeszcze mówić, wystarczy, że słucha i reaguje. Ważniejsza od wieku jest regularność i to, żeby sesje były krótkie i przyjemne.

Ile minut dziennie ćwiczyć angielski z 4-latkiem?

Około 5-7 minut dziennie w zupełności wystarcza. Dziecko w tym wieku szybko traci uwagę, więc lepiej skończyć, gdy jeszcze ma ochotę na więcej. Jeśli zabawa jest świetna, możesz ją czasem przedłużyć, ale nie rób z tego zasady.

Czy muszę znać angielski, żeby uczyć dziecko?

Nie. Wystarczy kilka prostych słów i zdań, które powtarzasz razem z dzieckiem. Możesz też korzystać z nagrań i lekcji, w których głos prowadzi ktoś inny, a Ty siedzisz obok i bawisz się razem z dzieckiem.

Dziecko nie chce powtarzać po angielsku, co robić?

Nie naciskaj. Wiele dzieci przez jakiś czas tylko słucha i rozumie. Dalej pokazuj, baw się i chwal każdą reakcję, na przykład wskazanie obrazka. Gdy poczuje się pewnie, samo zacznie mówić pojedyncze słowa.

Czy poprawiać wymowę przedszkolaka?

Lepiej nie poprawiać wprost. Powtórz słowo poprawnie w swojej odpowiedzi, na przykład „Yes, an apple!”, i pochwal próbę. Ciągłe poprawianie często odbiera dziecku odwagę do mówienia.

Co dalej po lekturze

Najwięcej daje kilka minut mówienia na głos, powtarzane kilka razy w tygodniu. Zobacz, jak wygląda lekcja angielskiego dla dzieci z Leą albo przeczytaj przewodnik, jak zacząć angielski z dzieckiem w domu.

Źródła

Wypróbuj darmową lekcję z LeąWróć do bloga